|
Wszystkie zdjęcia w tekście ALEX - PORTAL IMPREZY JAWORZNO.
Warsztaty
muzyczne zakończone. Zakończone wielkim uderzeniem. Rzadko w naszym
mieście w jednym miejscu, w jednym czasie spotyka się tylu muzyków.
Mało tego, muzycy ci posiadają przy sobie instrumenty i ... po prostu
grają. Najwspanialsze wspólne granie, bo granie dżemowe to istna
fiesta, święto dla środowiska i dla jego miłośników. A więc - jedyna
wokalistka - Basia Janyga oraz: Grzegorz Kapołka, Alan Kapołka, Mariusz
Dziubanik, Kuba Dębski, Sławek Dubiel, Jurek Szyja, Piotr Ptasznik,
Paweł Ptasznik, Roman Jońca - jednak przybył (nie mógł tego nie
zrobić), Kuba Wąsowicz, Tomek Konopka, Alan Zuber, Michał Kasprzyk,
Marcin Wójtowicz, Michał Obrok, Marcin Wolski, Bartek Goliński... Aż w
głowie sie kręci... Dwie godziny różnorakich stylów, temperamentów,
nastrojów - uczta muzyczna? Mało powiedziane. Dla prawdziwych
miłośników muzyki, to istne obżarstwo.
Jak ono wyglądało? Właśnie w tym artykule.
Już
od wczesnego popołudnia do "Teatralnej" zaczęli się schodzić muzycy, a
przed siedemnastą wydawało się, że nie pomieszczą się wszyscy w sali,
ani oni, ani ich sprzęt. Możliwość podżemowania wspólnie z najlepszymi
w naszym mieście była magnesem, który sprawił, że wieczór zapowiadał
się imponująco.
Trwało to wszystko dwie godziny, choć gdyby nie
temperatura, jaka panowała po przebywaniu w jednym pomieszczeniu tylu
osób, prawdopodobnie koncert mógł przeciągnąć się do zmroku.
Podzielono się na cztery podstawowe składy, które grały różną muzykę,
tak więc każdy mógł skorzystać ze swojego klimatu, zarówno grający, jak
i goście.
Chęć udziału w dżemie, w każdym z tych składów była tak olbrzymia, że
nawet w trakcie utworów następowały zmiany, najczęściej przy
perkusjach, których dwa zestawy pracowały pełną parą jednocześnie.
Tak
więc część pierwsza, to dominacja rocka i wpadającego w rock bluesa, ze
zdecydowanie prym wiodącym i nadającym tempo Jurkiem Szyją. To znane
światowe przeboje z "Cocaine Joe" Erica Claptona na czele. Brzmienie
znane już w Jaworznie, bo zaprezentowane wcześniej przez "Konserwator
Band".
Oklaskiwani przez kolegów z innych kapel muzycy rozgrzali i tak gorące już temperamenty.
Właśnie w trakcie "Cocaine" doszło do znaczącego zdarzenia
spowodowanego pęknięciem struny w gitarze Marcina Wolskiego. Z pomocą
przyszedł Kuba Dębski, wręczając Marcinowi swoja gitarę i ten na niej
dokończył swój występ. Oczywiście zdjęcie Wolskiego, grającego na
gitarze Dębskiego mamy w naszej galerii.
W kilkadziesiąt sekund zmienił się podstawowy skład grający, a na
scenie zasiadła wśród innych, znana nam postać - Grzegorz Kapołka.
Tym
razem w ręku dzierzył zamiast żółtego, różowego Ibaneza, i rozpoczął
się klimatyczny koncert w stylu Blue Blues. Znane kapołkowskie
kompozycje z towarzyszeniem jaworznickiej elity
gitarowo-perkusyjno-fortepianowej zabrzmiały niezwykle. Żal było, kiedy
schodzili ze sceny, ale oto z całkowitym powodzeniem zastąpiła ich
ekipa mniejsza, lecz bardzo zbliżona do poprzedników. W dalszym ciagu
na gitarze Grzegorz Kapołka, ale już na drugiej gitarze Bartek Goliński
i oczywiście Piotr i Paweł Ptasznikowie. Wielką niespodziankę
sprawił Romek Jońca, który jak wcześniej zapowiadaliśmy, miał nie
uczestniczyć w dżemie. Jednak wrodzona miłość do muzyki sprawiła, że
przyszedł i zasiadł za klawiaturą fortepianu, grając z dwoma złamanymi
palcami ! Otrzymał za to wielkie brawa.
Pojawienie się na widowni jedynej białogłowy, Basi Janygi, zwiastowało fantastyczny, wokalny koniec koncertu.
I
rzeczywiscie, po półtoragodzinnym słuchaniu i co gorsza oglądaniu
samych facetów, spragniony wzrok i słuch z ogromną radością przyjął
niezwykły głos Basi, która pięcioma piosenkami przypieczętowała jedno z
milszych wydarzeń tegorocznych. Bardzo rodzinne, bardzo profesjonalne
muzykowanie zachęciło wszystkich do rozmów o częstszym organizowaniu
tego typu spotkań z muzyką. Wprawdzie chyba ciekawszym miejscem na
takie imprezy byłby klub, zaopatrzony w stoliki, i to, co się z
obecnościa stolików wiąże, ale niestety w Jaworznie takowego nie ma.
Mimo wszystko, Sala Teatralna ma w sobie coś z klubu, bo każdy tu czuje
się jak u siebie. Widzowie blisko muzyków doskonale wczuwają się w
dyktowany prez nich klimat, a muzycy, wystawieni na wnikliwy wzrok
obserwatorów, dają z siebie wszystko.
Tu obejrzycie zdjęcia z zajeć warsztatowych oraz koncertu GALERIA, oraz cztery videoklipy.
Dzięki ALEX za wspaniałą relację!!! IMPREZY JAWORZNO.PL
W imieniu organizatora MCKiS zapraszamy wszystkich muzykujących na kolejne zajęcia warsztatowe już za rok:)
|